Podróbki M&M’sów – recenzja

mm

Poniższe cukierki M&Mso-podobne sprzedawane są na wagę jako “no name”, jednak wyczerpująca kwerenda wśród sprzedawców pozwaliła ustalić ich obiegowe nazwy.

N&N’s

Podróbka dosyć plugawa, tym bardziej, że do momentu spróbowania praktycznie nieodróżnialna od oryginału. Czekolada jakości lichej, skorupka łamie się w sposób zupełnie nieprzekonywujący – od razu czuć, że to nie prawdziwy M&M’s. Zestaw kolorów jest wybrakowany w stosunku do oryginalnych M&M’sów, na tę samą przypadłość cierpi paleta smaku – nie czuć właściwie nic poza wyblakłą słodyczą. Sam orzech w normie. Ocena: 3/10.

Skoots

Skootsów właściwie nie sposób uznać za podróbkę, gdyż afiszują się ze swoją odmiennością od M&M’sów na każdym kroku. Zestaw kolorów rezygnuje ze stonowanych M&Msowych pasteli, czerpie za to wyraźnie z psychodeli – dominuje wściekła zieleń, róż i jaskrawa czerwień. Ogólna atmosfera wokół cukierków każe obawiać się, czy choćby polizanie nie spowoduje halucynogennych wizji, lecz na szczęście obawy nie są uzasadnione. Skootsy są zwykłymi orzechami w czekoladzie, aczkolwiek
bardzo kwaśny smak skorupki wskazuje na silną inspirację Zozolami. Orzech nie wyróżnia się na plus ani minus. Ocena: 6/10, 7/10 dla fanów Zozoli.

Kintaro Smirkers

Twardzi zawodnicy. Kolor i smak skorupki można właściwie zignorować, gdyż największe wyzwanie stanowi rdzeń cukierka. Własności mechaniczne orzecha są wyraźnie zaburzone – orzeszek trzeszczy pod zębami, dopiero bardzo silny nacisk pozwala na zgryzienie, dalsze żucie również wymaga świadomego wysiłku i mocnych zębów. Smak orzecha dość podobny do oryginału, z delikatną nutą goryczy. Cukierek traktować należy raczej w charakterze ciekawostki, gdyż ze względu na trudności materiałowo-mechaniczne trudno tu mówić o przyjemności z jedzenia. Ocena: 4/10.

[Po otrzymaniu recenzji sprzedawca poinformował autorów, iż niesłychanie twarde orzechy to jedynie problem wadliwej partii, nie cukierka samego w sobie. Wyjaśnienia te nie wydały się nam wiarygodne.]

Shangri Hungry

Zdecydowanie najwierniejsza imitacja oryginalnych M&Msów spośród opisywanych tu cukierków. Otrzymujemy tutaj wszystkie klasyczne kolory i smaki: czerwony (czekolada mleczna), żółty (czekolada mleczna z orzechami ziemnymi), niebieski (migdały), zielony (masło orzechowe) i pomaranczowy (precelek), jak również mniej popularne odmiany. Sam smak udaje oryginał zaskakująco wiernie – dopiero pięciu poszóstnie ślepych próbach udało się odróżnić, zaledwie, 30% próbki. Jakość opowieści
spada nieco przy rzadszych smakach – mięta i kokos wyraźnie odbiegają od prawdziwych M&M’sów. Ogólnie jednak najmocniejszy z recenzowanych kandydatów. Ocena: 8/10

TT Tupelo

Groźna i mściwa marka, w tym najrzadziej występująca spośród obecnych w niniejszym zestawieniu. Cena zawyżona bardzo, czekolada zaś zupełnie bez sensu. O skorupce nie ma się co rozpisywać, natomiast największy niepokój budzi nadzienie – zidentyfikowanie jego rodzaju (orzeszek? kokos?) okazało się w zasadzie niemożliwe, sam organoleptyczny kontakt z nadzieniem ma charakter nieco prześmiewczy. Cukierek stanowi właściwie bardziej parodię M&Msa, niż podróbkę, byłby znacznie bardziej podstępny, gdyby nie nietypowa paleta kolorystyczna, po której łatwo jest odróżnić go od oryginału. Ocena: 2/10, unikać, jesli
to możliwe.

Advertisements

2 thoughts on “Podróbki M&M’sów – recenzja

  1. Kilka dni temu nakryłam przyjaciólkę na oszustwie. Wczoraj, gdy zaproponowałam jej spotkanie napisała mi na FB, że o 12.00 idzie do cioci. A gdy poszłam tego dnia do sklepu zobaczyłam ją z innymi moimi koleżankami. Napisałam jej, co czuję, lecz ona nie odpowiada. Chciałabym podrzucić jej podróbkę M&M’s w ramach zemsty, zastanawiałam się nad Skootsami. Czy uważacie, że to dobry wybór?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s